p  o  l  e  c  a  m   ↴



| Jeszcze nikt nie skomentował

Chojna lotnisko

Już od dłuższego czasu chodził mi po głowie wyjazd w to miejsce. Skoro na dłuższy niż zwykle weekend nie było pomysłu (a poza tym jak zwykle korki i inne takie pierdoły) dzisiejszy dzień spędziliśmy na lotnisku w Chojnie. Miejsce ... gdzie można oderwać się od zgiełku miasta i w ciszy oraz spokoju (no prawie) odpocząć. Po to wybieramy się zazwyczaj z domu. 


Zaparkowaliśmy sobie w centrum tej części Chojny a raczej byłego terenu jednostki wojsk radzieckich przy nowej szkole, na przeciwko jednego z budynków (w ruinie) koszar luftwafe. Budynki w ruinie ale ktoś; coś próbuje je lekko odnowić i udostępnić do zamieszkania. Ale to pewnie daleka droga do tego. Obecnie to miejsce wygląda raczej tak:






Tu mała rundka wokoło i kierunek lotnisko (byłe). Miejsce to to typowe koszary miasteczko w mieście. Teraz jednak spokojne. Od czasu do czasu przerywane piskiem opon dobiegającym z położonego obok starego pasa startowego lotniska wojskowego na którym ćwiczą/wyżywają się kierowcy. Sam teren z racji upływu czasi i zmian opcji politycznej to widok upadającego miejsca. rozebrane bunkry/hangary które jeszcze niedawno tu stały. Kilka z tych co stoją trafiła w prywatne ręce robiąc za magazyny firm. 














Takie oto jest to miejsce na ziemi w okolicy. Można wziąć kocyk i pierdzielnąć się na trawie i odpoczywać. Można też podziwiać jak to na lotnisku samoloty. Te jednak latają tu baaaardzo wysoko ;). 
| Jeszcze nikt nie skomentował

Trzebieska sarenka

A pasła się (rozkoszowała) trawą czy innym tam zielskiem. Spotkaliśmy ja wracając do centrum Trzebieży z plaży pomiędzy kempingami a pierwszą ogrodzona parcelą na sprzedaż. Od czasu do czasu podnosiła głowę by zobaczyć czy ktoś się nie zbliża. Zajmowała się tylko soba i swoimi zachciankami :) przy okazji pozując do zdjęć.







| Jeszcze nikt nie skomentował

Wielkanocna Przesieka i okolice

Jakoś się tak złożyło iż postanowiliśmy spędzić tego roczną Wielkanoc poza domem. Padło na Przesiekę w Karkonoszach. Kwaterę znaleźliśmy właśnie w tej miejscowości w ośrodku wczasowym Kaliniec. Mieliśmy do wyboru pokoje z łazienkami w dwu domkach Krasnal i Wala. Wybraliśmy Krasnala i ... nie żałowaliśmy.



Przed wyjazdem sprawdzenie pogody - będzie ciepło - super jedziemy. Po kilku godzinach w dżdżu :( miła niespodzianka na miejscu - przestało padać i kurcze !!! śnieg a buty zimowe zostały w domu. Rozpakowaliśmy się i skoro nie pada warto zwiedzić szybciutko przed obiadokolacją okolice. A jest co. Pierwsze kroki na Wodospad Podgórnej. Szwagierka ma ubaw bo wybrałem się ( i nie tylko na te wędrówkę) w zwykłe adidaski. No cóż wygodne były więc na nogi trafiły. Do wodospadu tylko 600 metrów ale widok muszę przyznać po dotarciu na miejsce super. I ta cisza z sumem wody.





Kolejne dni to ... zdobywanie Śnieżki i Zamku Chojnik. Dwa różne miejsca tak pod względem widoków jak i zastanej pogody :). Na Śnieżce śniegu po kolana a tuż obok piękna wiosenna pogoda. Widoki nie zapomniane i żadne zdjęcia tego nie ukażą w stu procentach.











To tyle wstępu "wielkanocnej opowieść" :). W kolejnych wpisach pojawią się powyższe miejsca oddzielnie. Polecam bo Polska to piękny kraj :)
| Jeszcze nikt nie skomentował

Omułki, mule i inne takie

Pogoda wiosenna się pojawiła więc nie ma co siedzieć w domu tylko trzeba z niej korzystać. Jak zwykle szybkie śniadanko krótka wizyta w jednym ze sklepów i kierunek Trzebież. Jakoś tak się stała ulubionym miejscem naszego krótkiego wypoczynku. Na razie niestety dzień jest krótki więc nie ma co daleko oddalać się od domku.
W porcie spokój cisza kilka spacerujących osób i oczekujące na wiosnę pomosty z plaży. Jednak im bliżej plaży ludzi coraz więcej. To dobrze bo miasteczko ma możliwość rozwoju turystycznego  a przy okazji mieszkańcy.



Zaciekawiły nas tym razem żyjące w muszlach małżoćośtam żyjątka. Trafiliśmy na otwartą muszlę więc skoro jej mieszkaniec uchylił drzwi ( a może mu jednak je wyważono?) postanowiliśmy przyjrzeć się im bliżej. Przy okazji nasunęło się nam pytanko - nadaje się to do zjedzenia? Może ktoś w Was czytających ten wpis wie coś więcej czy to omułki czy mule czy jednak coś innego jest i jak to się ma z tym ich zjedzeniem przez człowieka? :) Bylibyśmy wdzięczni.



















    p  o  l  e  c  a  m   ↴





Free counters!